Jak uniknąć złego najemcy? Dlaczego pierwsze wrażenie to za mało?
Jak uniknąć złego najemcy, skoro podczas pierwszego spotkania właściwie każdy może zrobić dobre wrażenie?
To jedno z największych zagrożeń przy wyborze najemcy. Rozmawiamy z kimś przez kilkanaście czy kilkadziesiąt minut, kandydat jest sympatyczny, konkretny, deklaruje, że pracuje i bez problemu będzie płacił czynsz. Nic szczególnego nas nie niepokoi, więc pojawia się naturalna myśl: wydaje się w porządku.
Problem w tym, że „wydaje się w porządku” nie mówi nam jeszcze, czy rzeczywiście będzie dobrym najemcą.
Pierwsze wrażenie mówi mniej, niż nam się wydaje
Rozmowa z kandydatem jest dla mnie ważna. Obserwuję, jak się zachowuje, jak odpowiada na pytania, jak reaguje na przedstawione warunki i czy podczas rozmowy pojawiają się sygnały, które wzbudzają moje wątpliwości. Ale nawet bardzo długa rozmowa ma swoje ograniczenia.
Nie dowiem się z niej, czy ktoś rzeczywiście znajduje się w takiej sytuacji finansowej, jaką deklaruje. Nie mam też pewności, czy za kilka miesięcy będzie przestrzegał ustaleń tylko dlatego, że dzisiaj się z nimi zgadza, ani czy informacje, które o sobie podaje, są prawdziwe. A przede wszystkim – widzę człowieka w sytuacji, w której jemu zależy na tym, żebym zdecydowała się wynająć mu mieszkanie.
Sympatyczny człowiek nie zawsze jest dobrym najemcą
To jest pułapka, w którą sama wpadałam wielokrotnie. Jeżeli dobrze mi się z kimś rozmawiało, automatycznie łatwiej było mi przypisać mu również inne pozytywne cechy.
Sympatyczny – więc pewnie bezproblemowy. Konkretny – więc odpowiedzialny. Pewny siebie – więc zapewne dobrze sobie radzi. Opowiada o dobrej pracy – więc na pewno jest wypłacalny.
Tyle że jedno wcale nie musi wynikać z drugiego. Można być niezwykle sympatycznym człowiekiem i jednocześnie nie płacić czynszu. Osoba prowadząca własną firmę również może być niewypłacalna. Ktoś, kto podczas podpisywania umowy zgadza się ze wszystkimi zasadami, może później ich nie respektować. Po prawie 600 najemcach miałam okazję przekonać się o tym więcej niż raz.
Intuicja też nie wystarczy
Jest jeszcze druga strona tego samego problemu. Czasami kandydat nie robi idealnego wrażenia. Pojawia się drobna wątpliwość albo coś, czego nie potrafimy od razu wyjaśnić.
Intuicja może być wtedy cenna, bo zwraca uwagę na coś, czemu warto przyjrzeć się dokładniej. Ale sama również nie daje odpowiedzi na pytanie, czy komuś wynająć mieszkanie.
Problem zaczyna się szczególnie wtedy, gdy bardzo zależy nam na znalezieniu najemcy. Mieszkanie stoi puste kolejny tydzień, każdy następny miesiąc oznacza stratę, a kandydat właściwie nam odpowiada. Zaczynamy więc tłumaczyć sobie własne wątpliwości: „Pewnie przesadzam”, „To przecież nic takiego”, „Poza tym wszystko wygląda dobrze”.
I właśnie wtedy pierwsze wrażenie oraz nasze emocje zaczynają zastępować fakty.
Jak uniknąć złego najemcy? Pierwsze wrażenie to za mało
Nie da się przewidzieć wszystkiego, co wydarzy się podczas najmu. Nawet osoba, która dzisiaj jest wypłacalna i odpowiedzialna, może znaleźć się za rok w zupełnie innej sytuacji. Można jednak ograniczyć ryzyko problemów, których sygnały istnieją już przed podpisaniem umowy.
Dlatego pierwsze wrażenie traktuję dzisiaj jako jedną z informacji o kandydacie, a nie jako podstawę decyzji. Jeżeli ktoś robi świetne wrażenie – nadal sprawdzam fakty. Jeżeli coś wzbudza moje wątpliwości – nie oznacza to automatycznie odmowy, ale jest powodem, żeby przyjrzeć się sytuacji dokładniej.
Jeśli natomiast bardzo zależy mi na szybkim wynajęciu mieszkania, tym bardziej staram się pilnować własnych zasad, bo właśnie wtedy najłatwiej znaleźć argumenty przemawiające za kandydatem, którego chcemy zaakceptować.
Pierwsze wrażenie to początek, nie weryfikacja
Po 9 latach prowadzenia najmu nie zrezygnowałam z intuicji ani z oceny człowieka podczas rozmowy. Nadal są dla mnie ważne. Zmieniło się coś innego: nie oczekuję już, że powiedzą mi wszystko, czego potrzebuję do podjęcia decyzji.
Rozmowa może zwrócić moją uwagę na potencjalny problem. Pierwsze wrażenie może być dobre albo złe. Jeśli zastanawiasz się, jak uniknąć złego najemcy, nie warto opierać decyzji wyłącznie na tym wrażeniu. Dopiero weryfikacja pozwala skonfrontować je z faktami.
Jeżeli wynajmujesz mieszkanie lub dopiero planujesz zacząć, pamiętaj, że współczucie i chęć pomocy nie powinny zastępować weryfikacji ani własnych zasad.
Jeśli raz z nich zrezygnujesz, bardzo łatwo będzie znaleźć kolejne uzasadnienie, żeby zrobić następny wyjątek.
Dlatego przygotowałam bezpłatny e-book, w którym opisuję najczęstsze sygnały ostrzegawcze i błędy przy wyborze najemcy.
Pobierz bezpłatny e-book i sprawdź, jakich błędów możesz uniknąć jeszcze przed podpisaniem umowy.
Chcesz od razu przejść przez pełną weryfikację najemcy? Jeśli nie potrzebujesz już tylko listy sygnałów ostrzegawczych, ale chcesz wiedzieć jak krok po kroku sprawdzić kandydata przed podpisaniem umowy i na podstawie zebranych informacji ocenić, czy warto mu wynająć mieszkanie, przygotowałam pełny e-book „Najemca czy przyszły problem?”.
Pokazuję w nim cały proces, którego używam przy wyborze najemców – od pierwszego kontaktu z kandydatem, przez weryfikację najważniejszych informacji, aż do podjęcia decyzji.
