Jak wybrać dobrego najemcę? Najczęstszy błąd zaczyna się jeszcze przed podpisaniem umowy.
Jak uniknąć problemów z najemcą? Pierwszym krokiem jest wiedza o tym, na co zwracać uwagę i jak ocenić kandydata przed podpisaniem umowy. Ale nawet kiedy już wiesz, jakie zasady stosować, pojawia się kolejna pułapka – robienie od nich wyjątków przy konkretnych osobach.
Kandydat zrobił świetne wrażenie. Mieszkanie długo stoi puste i bardzo zależy Ci, żeby już je wynająć. Innym razem jest Ci kogoś po ludzku żal. Albo po prostu myślisz: „W tym przypadku przecież wszystko będzie dobrze”
Sama popełniałam ten błąd wiele razy. I właśnie dlatego wiem, że nawet najlepsze zasady niewiele dają, jeśli zaczynasz je zmieniać w zależności od tego, kto akurat stoi przed Tobą.
Dobry najemca to nie zawsze ten, który robi najlepsze wrażenie
Kiedy spotykasz kandydata na najemcę, siłą rzeczy go oceniasz. Ktoś jest sympatyczny, komunikatywny, schludny, ma dobrą pracę albo po prostu świetnie Ci się z nim rozmawia. Naturalnie zaczynasz myśleć o nim pozytywnie.
Tyle że dobry najemca to przede wszystkim osoba, która później będzie wywiązywała się z zawartej umowy. Będzie terminowo regulowała należności, respektowała ustalone zasady i odpowiednio korzystała z mieszkania. A tego nie jesteś w stanie wiarygodnie ocenić podczas kilkunastominutowej rozmowy.
Dlatego pierwsze wrażenie jest dla mnie jedną z informacji o kandydacie, ale nie powinno być jedyną podstawą decyzji o wynajęciu mu mieszkania.
Największy problem zaczyna się, gdy robisz wyjątek od własnych zasad
Możesz wiedzieć, jakie warunki powinien spełniać przyszły najemca, jakie informacje chcesz sprawdzić i jakich zabezpieczeń wymagasz. Ale te zasady mają sens tylko wtedy, kiedy rzeczywiście się ich trzymasz.
Sama wielokrotnie wiedziałam, czego powinnam wymagać, a mimo to zdarzało mi się od tego odstępować. Czasem dlatego, że kandydat zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie. Innym razem mieszkanie długo stało puste i chciałam mieć już wynajem z głowy. Zdarzało mi się też zrobić wyjątek, bo było mi kogoś po prostu żal.
I właśnie wtedy zaczyna się problem. Zamiast sprawdzić, czy kandydat spełnia ustalone wcześniej warunki, zaczynasz szukać powodów, dla których akurat jemu można odpuścić.
Ustal kryteria, zanim poznasz kandydata
Jeżeli chcesz ograniczyć wpływ emocji na decyzję, ustal najważniejsze zasady jeszcze zanim zaczniesz wybierać spośród konkretnych osób.
Nie chodzi o stworzenie listy, która zagwarantuje Ci znalezienie idealnego najemcy. Takiej gwarancji nie ma. Chodzi o to, żeby Twoja decyzja nie zależała wyłącznie od emocji. Kandydat może Ci się spodobać, wzbudzić współczucie albo pojawić się akurat wtedy, kiedy bardzo zależy Ci na szybkim wynajęciu mieszkania.
Jeżeli określony warunek jest dla Ciebie ważny, powinien obowiązywać zarówno osobę, która od początku wzbudza Twoje wątpliwości, jak i kandydata, który wydaje Ci się idealny. Paradoksalnie to właśnie przy tym drugim najłatwiej pomyśleć: „Tutaj przecież nie ma czego sprawdzać”.
Dobrym przykładem jest sytuacja, w której niemal zrezygnowałam z weryfikacji, bo kandydat wydawał się idealny. Dopiero sprawdzenie go pokazało, że był niewypłacalny.
Jak uniknąć problemów z najemcą, kiedy mieszkanie długo stoi puste?
To jest moment, w którym szczególnie łatwo zacząć negocjować z samym sobą. Każdy kolejny tydzień pustostanu kosztuje, a wraz z nim rośnie presja, żeby wreszcie kogoś wybrać.
Kandydat nie spełnia jednego z warunków? Zaczynasz myśleć, że może jednak nie jest taki ważny. Brakuje dokumentu? Przecież może dostarczyć go później. Coś wzbudziło Twoje wątpliwości? Może przesadzasz.
Znam ten mechanizm bardzo dobrze, bo sama niejednokrotnie mu ulegałam. Pustostan oczywiście kosztuje. Ale niewłaściwy najemca może kosztować znacznie więcej. To nie tylko zaległy czynsz, ale również zniszczenia, czas poświęcony na rozwiązanie problemu, a czasem także koszty postępowania sądowego.
Nie szukasz najemcy bez żadnego ryzyka
Nie da się wybrać osoby, przy której będziesz mieć stuprocentową pewność, że przez cały okres najmu nic się nie wydarzy. Nawet dobrze zweryfikowanemu najemcy może zmienić się sytuacja finansowa albo życiowa.
Nie o taką gwarancję chodzi. Chodzi o ograniczenie tych ryzyk, które jesteś w stanie zauważyć jeszcze przed podpisaniem umowy.
Dlatego zamiast pytać wyłącznie: „Czy ta osoba wydaje mi się w porządku?”, lepiej zadać sobie inne pytanie: „Czy na podstawie tego, co wiem i co sprawdziłam, ta osoba spełnia warunki, które ustaliłam?”
To są dwie zupełnie różne podstawy do podjęcia decyzji.
Jak wybrać dobrego najemcę i nie żałować później własnych wyjątków?
Najpierw musisz wiedzieć, co właściwie chcesz sprawdzić i jakie warunki powinien spełnić kandydat. Dopiero wtedy możesz konsekwentnie stosować te same zasady wobec kolejnych osób.
Nie oznacza to, że masz automatycznie odrzucać każdego, kto w jakimś punkcie odbiega od przyjętego wzorca. Chodzi o to, żeby świadomie oceniać fakty, zamiast obniżać wymagania dlatego, że jesteś pod presją czasu, polubiłaś kandydata albo jego sytuacja wzbudziła Twoje współczucie.
Po prawie 600 najemcach wiem, że jeśli zastanawiasz się, jak uniknąć problemów z najemcą, sama wiedza nie wystarczy. Trzeba jeszcze konsekwentnie stosować ją przy wyborze kolejnych kandydatów, bo odstąpienie od własnych zasad również może później sporo kosztować.
Jeśli chcesz zacząć od sygnałów, które warto zauważyć jeszcze przed podpisaniem umowy, przygotowałam bezpłatny e-book o sygnałach ostrzegawczych przy wyborze najemcy.
Pobierz bezpłatny e-book i sprawdź, jakich błędów możesz uniknąć jeszcze przed podpisaniem umowy.
Jeżeli natomiast chcesz wiedzieć, jak krok po kroku sprawdzić kandydata i na podstawie zebranych informacji zdecydować, czy warto wynająć mu mieszkanie, przygotowałam e-book „Najemca czy przyszły problem?”.
