Moja 33. najemczyni. Zrobiłam wyjątek od własnych zasad i bardzo tego żałowałam
Czy przy wyborze najemcy warto zrobić wyjątek od własnych zasad, jeśli kandydat wzbudza zaufanie i zwyczajnie jest nam go szkoda?
Błędy przy wyborze najemcy bardzo często zaczynają się wtedy, gdy emocje stają się ważniejsze od zasad.
Przez lata przekonałam się, że właśnie takie decyzje bardzo często okazują się najdroższymi.
Ta historia jest tego najlepszym przykładem.
Historia mojej 33. najemczyni
Na początku prowadzenia najmu bardzo często wydawało mi się, że zasady są po to, żeby chronić przed „typowymi” problemami. A jeśli trafi się ktoś wyjątkowy? Ktoś, komu po prostu warto pomóc?
Ta historia nauczyła mnie, że właśnie wtedy najłatwiej popełnić błąd.
Był sierpień 2018 roku. Zbliżały się wyprowadzki studentów i szukałam nowych najemców do jednego z mieszkań.
Na oglądanie mieszkania przyszła dziewczyna, która zaledwie trzy miesiące wcześniej skończyła 18 lat.
Przyjechała sama. To już było dość nietypowe, bo większość osób w tym wieku ogląda mieszkanie z rodzicami. Kiedy zapytałam o rodzinę, opowiedziała, że wyprowadziła się z domu, gdy tylko osiągnęła pełnoletność. Sugerowała, że wychowała się w trudnym środowisku i chce zacząć nowe, lepsze życie.
Słuchałam jej i naprawdę chciałam wierzyć, że jej się uda. Miała pracę. Co prawda na umowę zlecenie, ale opowiadała, że bierze nadgodziny, sprząta wagony pociągów i pracuje tyle, ile tylko może, żeby się utrzymać. Sprawiała wrażenie bardzo ambitnej.
Ta historia poruszyła mnie również dlatego, że mimo iż moja sytuacja rodzinna była zupełnie inna, sama jako osiemnastolatka podjęłam decyzję, że chcę zacząć pracować i zarabiać własne pieniądze, zamiast prosić o nie rodziców. Może właśnie dlatego było mi łatwo utożsamić się z jej determinacją i uwierzyć, że naprawdę chce zmienić swoje życie.
Błędy przy wyborze najemcy – moment, w którym zrobiłam wyjątek
Jeszcze przed podpisaniem umowy pojawił się problem. Nie była w stanie dostarczyć wszystkich dokumentów, które zgodnie z moimi zasadami były wymagane jako zabezpieczenie najmu.
Powinnam wtedy powiedzieć:
„Wróć, kiedy będziesz miała komplet dokumentów.”
Zamiast tego zrobiłam wyjątek.
Uznałam, że jej sytuacja jest szczególna. Że przecież chce tylko uczciwie zacząć dorosłe życie.
Podpisałam umowę.
Jak skończył się ten wyjątek?
Tak jak w wielu podobnych historiach, na początku wszystko wyglądało dobrze. Wpłaciła kaucję. Zapłaciła pierwszy czynsz. Później pieniądze przestały wpływać.
Za to zaczęły wpływać skargi. Sąsiedzi i pozostali lokatorzy zgłaszali imprezy, interweniowała policja. W międzyczasie okazało się, że zrezygnowała z pracy, bo była dla niej zbyt ciężka.
Problemy z czasem stały się na tyle duże, że pozostali najemcy przestali czuć się bezpiecznie w mieszkaniu. Ostatecznie musiałam rozwiązać umowy przed czasem.
Dziewczyna mieszkała u mnie dziewięć miesięcy.
Zostałam z zaległościami w czynszu, zniszczonym i zaniedbanym pokojem oraz problemami, które dotknęły również pozostałych mieszkańców.
Pieniądze ostatecznie udało mi się odzyskać dzięki wyrokowi sądu. Ale to nie zmienia faktu, że koszt tej decyzji był znacznie większy niż same pieniądze.
Czego nauczyła mnie ta historia?
Czegoś bardzo ważnego – zasady nie są po to, żeby utrudniać życie dobrym ludziom.
Są po to, żeby chronić się przed podejmowaniem decyzji pod wpływem emocji.
Od tamtej pory wiem, że jeśli robię wyjątek od własnych zasad, muszę mieć naprawdę bardzo mocny, racjonalny powód.
Bo w najmie wyjątki bardzo często okazują się najdroższymi decyzjami.
Jak uniknąć podobnego błędu?
Jeżeli wynajmujesz mieszkanie lub dopiero planujesz zacząć, pamiętaj, że współczucie i chęć pomocy nie powinny zastępować weryfikacji ani własnych zasad.
Jeśli raz z nich zrezygnujesz, bardzo łatwo będzie znaleźć kolejne uzasadnienie, żeby zrobić następny wyjątek.
Dlatego przygotowałam bezpłatny e-book, w którym opisuję najczęstsze sygnały ostrzegawcze i błędy przy wyborze najemcy.
👉 Pobierz bezpłatny e-book i sprawdź, jakich błędów możesz uniknąć jeszcze przed podpisaniem umowy.
Chcesz od razu przejść przez pełną weryfikację najemcy? Jeśli nie potrzebujesz już tylko listy sygnałów ostrzegawczych, ale chcesz wiedzieć jak krok po kroku sprawdzić kandydata przed podpisaniem umowy i na podstawie zebranych informacji ocenić, czy warto mu wynająć mieszkanie, przygotowałam pełny e-book „Najemca czy przyszły problem?”.
Pokazuję w nim cały proces, którego używam przy wyborze najemców – od pierwszego kontaktu z kandydatem, przez weryfikację najważniejszych informacji, aż do podjęcia decyzji.
